Czas podkręcić tempo

Pierwszy odcinek programu „Ten Świat Jest Nasz VR 360°”, czyli w praktyce pierwszy odcinek making-ofów programu „Ten Świat Jest Nasz” można już obejrzeć w serwisie YouTube. Plan zakładał, że kolejne epizody będą się ukazywać co 7 dni – w każdą sobotę. Doszedłem do wniosku, że niestety nie mamy na to czasu. Musimy podkręcić tempo. Powód jest bardzo prosty – making-ofami świata nie podbijemy. Ten cykl ma kilka zalet – wydaje mi się, że jest ciekawy, zawiera ujęcia z trzech kontynentów i został zrealizowany w technologii VR. Jednak musimy na to spojrzeć również z perspektywy osoby, która nie ma pojęcia kim jestem i nie widziała ani jednego odcinka programu „Ten Świat Jest Nasz”. Tym samym nie wie, że tutaj chodzi przede wszystkim o program dziennikarski, a te filmy z selfie-sticka to tylko dodatek. W jej oczach będę tylko kolejnym podróżnikiem-amatorem, który nie wyróżnia się niczym szczególnym w tłumie innych, „selfie-stickowych obieżyświatów”. Podsumowując – pompowanie balonika przez kilka miesięcy mija się z celem. Wszystkie making-ofy opublikuję w ciągu miesiąca – odcinki będą się ukazywać co kilka dni. W ten sposób szybko i sprawnie zamkniemy rozdział „program Ten Świat Jest Nasz w latach 2016-2017” i skupimy się na tym, co najważniejsze, czyli na przyszłości.

Po dodaniu wszystkich making-ofów rozpocznę publikację tzw. „materiałów dodatkowych”. W praktyce będą to filmy skupione na konkretnych zagadnieniach. Opowiem w nich o krajach, które odwiedziłem w pierwszej serii programu. Ponownie wykorzystam dobrej jakości ujęcia. Co ważne – te materiały nie będą „lekko przeterminowane”, tzn. nie będą to filmy, które „dojrzewają” na moim dysku twardym od wielu miesięcy… Tym samym, w przeciwieństwie do making-ofów – będą to materiały, które być może uda się dobrze wypromować. Myślę, że również dla Was, będą one dużo bardziej atrakcyjne, niż making-ofy.

Na koniec jeszcze jedna ważna informacja – prawdopodobnie już za 6 tygodni rozpoczną się oficjalne przygotowania do realizacji drugiej serii programu „Ten Świat Jest Nasz”. To tylko 42 dni – czasu mało, a do zrobienia bardzo dużo. To będzie niesamowicie intensywny i pracowity okres. Będąc szczerym – ja już teraz przygotowuję się do oficjalnych przygotowań… Redaguję ten wpis po godzinie 2 w nocy – odeśpię w busie do Warszawy. Muszę dać z siebie wszystko – najbliższe miesiące zadecydują o losie programu!

źródło zdjęcia: pixabay